Dla posiadających zegarki…

Nadszedł czas abym coś napisał. Zmartwiłem się, że wpis pojawi się w niewłaściwym czasie. Pomimo tych obaw stwierdziłem: naszedł czas na zmianę mego defetystycznego nastawienia.

Trochę się niepokoję sytuacją, bo znajomi mówią, że żyjemy w ciężkich czasach. Pomimo tego zdecydowałem się poświęcić trochę czasu (i energii) na wzmiankowany wpis. Motywacją był także strach, gdyż bałem się, aby czas nie przeciekał mi między palcami.

Zastanawiam się, co bym zrobił z czasem, gdybym mógł go gromadzić – na przykład w jakimś rezerwuarze. Na co mógłbym wykorzystać uprzednio zmagazynowany czas? Najpewniej dzięki temu nie uciekał bym się do metafizycznych sformułowań typu: chwilo trwaj – czyli nie rozciągałbym czasu w nieskończoność…

Kiedyś ktoś filozoficznie powiedział, że wszystko płynie – można uzupełnić tę sentencje o doprecyzowanie, że płynie zwłaszcza czas.

Patrząc na swoje odbicie w lustrze zastanawiam się co czas zrobił z moją fizycznością? I niemal natychmiast w głowie pojawiła się odpowiedź: doświadczyłeś namacalnego dowodu upływu czasu.

Ktoś, kto czyta ten wpis może pomyśleć, że autor miał czas, by go napisać. Podczas pisanie nie miałem jednak czasu podrapać się w głowę. Ponieważ jestem lękowy, to zastanawiałem się, czy ktokolwiek będzie miał czas, aby ten tekst przeczytać…

W końcu wiele osób mówi o tym, że mają zbyt mało czasu. Czyżby znaczyło to, że czas jest dobrem reglamentowanym? Czy istnieją jakieś metody, aby uzbierać, zdobyć więcej czasu? Może sposobem na to jest szybsze wykonywanie zadań, aby zyskać na czasie? Niektóre zajęcia są podobno złodziejami czasu. Ciekawi mnie, co dzieje się gdy policja złapie takiego złodzieja – czy zabezpieczony czas trafia do depozytu? I co dzieje się ze złodziejem czasu?

Są tacy, którzy sądzą, że czas porusza się tylko w jednym kierunku. Umysły ścisłe twierdzą zaś, że możliwe jest zakrzywienie czasoprzestrzeni. Ciekawe, jak w takim zakrzywionym miejscu upływa czas?

Filmowcy nakręcili wiele filmów o tej tematyce, np. : „Choć czas goni nas…”, „Czas patriotów”, „Czas apokalipsy”, „Wyścig z czasem”, „Czas surferów”, „Czas próby”, „Czas na miłość” czy… „Zagubiony czas”…

Kiedyś słyszałem o ludziach w Afryce, którzy mawiali o cywilizacji zachodu: „my mamy czas, a wy – zegarki”…

Malkontenci uważają, że dobrze byłoby żyć w czasach minionych. Futuryści wymyślają, co ludzie będą robić w czasach przyszłych. Są też tacy, którzy uważają siebie za żyjących w czasie teraźniejszym – na „tu i teraz”.

Na lekcjach języka polskiego dowiedziałem się o trzech czasach: przeszłym, teraźniejszym i przyszłym. Nie dowiedziałem się jednakże jak wygląda i gdzie przebiega ich granica. Zupełnie nie zgadzało mi się to z wiadomościami o czasach i minionych epokach z lekcji historii… Jakby tego wszystkiego było mało, to na lekcjach geografii przedstawiono podział czasu minionego na epoki geologiczne, których nazw nie byłem w stanie zapamiętać…

Jak widać istnieje wiele podziałów czasu. Są tacy, którzy twierdzą, że jest czas pracy, czas zajęć domowych, czas relaksu – odpoczynku. Ważne jest też, aby mieć czas na sen.

Ogrodnicy i rolnicy mówią o czasie przygotowań, siewu i zbioru. Kolejarze pilnują, aby pociągi odjeżdżały i przyjeżdżały o właściwym czasie. W sklepie można zrobić zakupy tylko tylko w czasie jego otwarcia. Tak samo z czasem otwarcia barów, kawiarni, klubów i restauracji.

Gdy zapomnę spłacić kredyt, to bank wyśle mi ponaglenie – co oznacza, że ta instytucja pilnuje, bym na czas zapłacił zaległą ratę. I nie ma tłumaczenia, że ja jako klient nie miałem czasu.

Pesymista mówi, że nic i nigdy nie miało miejsca w jego życiu we właściwym czasie. Optymista uważa, że płynie na fali dobrych chwil, a każda sytuacja pojawia się w jego życiu w optymalnym czasie. Zastanawiam się, jak to o czym napisałem powyżej współgra z czasem zimowym i letnim… A może wpływ na to mają także światowe strefy czasowe…

Gdy się nudzę, to czuję, że wolno płynie mi czas. Wtedy pojawia się refleksja: czy mógłbym inaczej spędzić czas? I znajduję odpowiedź: gdy zajmę się czymś interesującym, to będę w odmienny sposób odbierać upływ czasu. Czas będzie wtedy płynął szybciej.

Ludzie mówią że nie robiąc nic, zabija się czas. Ciekawe co dzieje się z jego zwłokami? Czy ktoś widział cmentarz umarłego czasu? I jeszcze jedno pytanie: czy zabijanie czasu jest karalne?

Ekonomiści twierdzą że czas to pieniądz. Pracownicy mennicy uważają, że wyprodukowanie pieniądza wymaga czasu. Czy to oznacza, że czas i pieniądz to rodzaj relacji przechodniej?
Kucharze starają się, by potrawy znalazły się na stole we właściwym czasie. Gdy podczas mojego kucharzenia przegapiłem optymalny czas gotowania – ziemniaki się rozgotowały!
Zdarza się, że gdy czytam ciekawą książkę, to tracę poczucie czasu. Skutkuje to tym, że nie mam czasu się wyspać. Wstając rano mój budzik jest w stosunku do mnie wrogo nastawiony – bo nie daje mi jeszcze tej upragnionej i jakże potrzebnej chwili czasu, aby się dospać. Później, gdy wychodzę, nie mam czasu ani jednego łyka wypić ciepłej, aromatycznej kawy. Z braku czasu często zapominam dokumentów. Wychodząc później z domu nie zdążam na czas do pracy. Spóźnienie powoduje, że mam mniej czasu na zaplanowane zadania. Żyjąc w permanentnym niedoczasie, czuję że cierpię na jego wieczny niedobór…

Lekarze mówią że schorowany pacjent, który nie rokuje, nie ma za dużo czasu przed sobą. Ginekolodzy – położnicy patrząc na noworodka mogę sobie pomyśleć: hohoho, ileż to niemowlę ma czasu przed sobą. A po skręceniu kostki powrót do pełnej formy wymaga czasu. Niektóre schorzenia neurologiczne zaburzają odbiór czasu przez pacjentów.

Uczniowie oraz nauczyciele uwielbiają czas wakacji. Pracujący z utęsknieniem oczekują na czas przerwy. Będąc na niej zastanawiają się pewnie, czy firma wypłaci im na czas pieniądze za kolejny miesiąc pracy.

Byłem kiedyś w miasteczku, o którym przeczytałem w przewodnikach, że czas tam się zatrzymał. Bardzo mi się tam podobało , tyle czasu w nim spędziłem, że nie zwróciłem uwagi na to, iż nadeszła pora powrotu.

Czy to prawda, że gdy zatrzymają się wskazówki zegarka, to zatrzymuje się również i czas? Czy w związku z tym zatrzymanie czasomierza rzeczywiście zatrzymuje czas?

Nie wiem czy wiecie, ile czasu poświęciliście na przeczytanie tego tekstu? Czy ktoś z Was mierzył może czas?

Swoją drogą ciekawe ile czasu potrzebował domniemany Stwórca, aby stworzyć cały ten czas. W wolnym czasie muszę koniecznie o tym poczytać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *