Gra w jeżeli, to…

Przystawka do dania głównego jakim jest lepsze poznanie i wzajemne zrozumienie pomiędzy WWO i osobą spoza kręgu. Ta gra ma bardzo krótką instrukcję obsługi. 
Dostępne są dwa warianty on-line lub off-line. 
Wersja on-line polecana jest dla tych użytkowników, którzy preferują być na bieżąco z rozumieniem kontekstu zdarzeń i sytuacji. 
Wersja off-line przeznaczona jest dla osób które z jakichś powodów nie są w stanie usiąść do gry w czasie rzeczywistym. Może być to związane na przykład z brakiem intymności lub zgiełkiem dookoła. Niektórym osobom znacznie utrudnia to zaangażowanie.
W wersji off-line należy zanotować na kartce lub w pamięci intrygujące zdarzenie, które zostały przez strony odebrane odmiennie, zdarzenie któremu przypisano różne znaczenia bądź osadzono je w różnym kontekście. Jeśli gracie on-line, kwestie te poruszacie na bieżąco. 

Czytaj dalej Gra w jeżeli, to…

Pół dnia z drugą połową

Źle spał. Chyba koszmary. I to różne. Poranna toaleta, śniadanie. Kawa jako rytuał. Odpala tablet. Znów jakieś syfy w polityce, po co on to czyta. Tylko się wkurza. Ile razy sobie obiecywał, że będzie tego. Na nic. Ubiera się już wściekły. Gdzieś ginie mu naszykowana uprzednio bielizna. I równie szybko jak zniknęła, nagle znajduje się pod ręką. I dobrze…

Czytaj dalej Pół dnia z drugą połową

Świat bez WWO?

Możesz powiedzieć, że jestem marzycielem
Ale nie jestem w tym jedynym…

John Lennon – Imagine, 1971

Lubię sam sobie, ale też i innym stawiać pytania. Uruchamiają one szare komórki (jak mawiał słynny detektyw z powieści Agathy Christie – Herkules Poirot), poszerzają perspektywę, nadają nowe znaczenie.

Dziś proponuję podróż w świat bez WWO. Jak ten świat bez pokaźniej grupy ludzi by wyglądał? Czym różniłby się od tego, który znamy?

Czytaj dalej Świat bez WWO?

W getcie własnych myśli…

Wstajesz przerażony. Serce bije bardzo mocno. Z trudem łapiesz oddech. Cóż to było – pytasz sam siebie, choć całe twe ciało aż zbyt dobrze zna odpowiedź na to pytanie.

Już po, a to był sen. Tylko i aż. I to bardzo zły sen. Bo cóż to za sen, który pyta o takie rzeczy. Sen – ten uśmierzający, regenerujący, staje się koszmarem, burzącym porządek świata. Niepokoi, sugeruje, że coś, co nierealne, odległe, niespełnione, dziwne, inne może było… będzie… Dawno…

Czytaj dalej W getcie własnych myśli…

Sen nocy letniej

Pozamykał okna, żeby nie dochodziły do niego żadne odgłosy. Z żalem pożegnał się że śpiewem ptaków, które w ten sposób dawały wyraz swej radości z ciepła pierwszych letnich dni. Słońce chowało za znajdują się w oddali wieżowce, by odpocząć po intensywnym dniu. Położył się do łóżka. Na uszy naciągnął kołdrę. Jak zwykle, z dużym niepokojem starał się zasnąć. Powoli jego oddech stawał się spokojniejszy i miarowy. Miał wrażenie, że znajduje się na powierzchni ciepłego morza.

Czytaj dalej Sen nocy letniej